Pieszy na A1 w śnieżycy. Mężczyzna chciał dotrzeć do Żor, był poszukiwany

Czas czytania: 3 min.

Niedzielny poranek przyniósł niecodzienną i bardzo niebezpieczną sytuację na Autostradzie A1. Policjanci otrzymali zgłoszenie o mężczyźnie, który poruszał się pieszo autostradą w czasie intensywnych opadów śniegu i przy silnym mrozie. Interwencja zakończyła się zatrzymaniem – okazało się, że 40-latek jest osobą poszukiwaną przez inną jednostkę Policji.

Pieszy na A1 w zimowych warunkach. Zgłoszenie przyszło około 5:30

Do interwencji doszło w niedzielę około godziny 5:30. Zgłoszenie dotyczyło mężczyzny ubranego w czerwoną kurtkę, który miał przemieszczać się pieszo autostradą A1. Warunki były wyjątkowo trudne: silny mróz, intensywne opady śniegu i ograniczona widoczność stanowiły realne zagrożenie zarówno dla pieszego, jak i kierowców.

Policjanci zauważyli mężczyznę przy stacji paliw

W rejonie jednej ze stacji paliw funkcjonariusze zauważyli osobę odpowiadającą podanemu rysopisowi. Podczas rozmowy mężczyzna powiedział, że się zgubił, nie wie dokładnie, gdzie się znajduje, a autobus, którym miał jechać dalej, odjechał. Tłumaczył również, że chce dotrzeć do centrum Żor.

Podczas legitymowania i sprawdzenia danych w policyjnych bazach policjanci ustalili, że 40-latek jest poszukiwany przez dolnośląską jednostkę Policji jako podejrzany o kradzież biżuterii o wartości przekraczającej 8 tysięcy złotych. Mężczyzna został zatrzymany i przekazany do dalszych czynności.

Dlaczego chodzenie po autostradzie to śmiertelne ryzyko?

Poruszanie się pieszo po autostradzie to ogromne zagrożenie dla życia i zdrowia – szczególnie zimą. Mróz, śliska nawierzchnia i słaba widoczność zwiększają ryzyko potrącenia, ale też groźnego wychłodzenia organizmu. W przypadku zagubienia lub problemów z podróżą bezpieczniej jest znaleźć miejsce, które nie naraża na kontakt z ruchem pojazdów, i wezwać pomoc, zamiast wchodzić na trasę szybkiego ruchu.

Dodaj komentarz

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe