Śledczy z Żor wyjaśniają okoliczności pożaru w dzielnicy Rój

Czas czytania: 2 min.

Policjanci wyjaśniają szczegółowe okoliczności pożaru, do którego doszło w nocy z piątku na sobotę w dzielnicy Rój.

Lokatorzy mieszkania zdążyli je opuścić przed przybyciem strażaków, a ci następnie ewakuowali dodatkowo sąsiadów i trzy psy.

Na szczęście w pożarze nikt nie ucierpiał, jednak straty wstępnie oszacowano na blisko 30 tys. złotych

Do zdarzenia doszło w nocy z piątku na sobotę, w jednym z budynków socjalnych na osiedlu Gwarków. Około godz. 1.00 pojawiły się tam cztery zastępy straży pożarnej, policjanci i zespół pogotowia ratunkowego. Jak się okazało w płomieniach stanęło mieszkanie, gdyż w jednym z pokoi doszło najprawdopodobniej na zaprószenia ognia, od którego najpierw zajęła się wersalka.

Lokatorzy opuścili mieszkanie i wezwali służby ratownicze

Następnie strażacy ewakuowali z budynku jeszcze trzy osoby, w tym dziecko oraz trzy psy.

Choć na szczęście nikt nie doznał uszczerbku na zdrowiu, to lokal spłonął doszczętnie, a straty oszacowano wstępnie na blisko 30 tys. złotych. Pożar pochłonął wyposażenie mieszkania, okna, drzwi, sufity i ściany. Kobieta i mężczyzna nie mogli wrócić do mieszkania, jednak dach nad głową zapewnił im Zarząd Budynków Miejskich.

Dodaj komentarz

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe